Przejdź do głównej zawartości

Kortosfera – miejsce, gdzie nauka staje się przygodą

 Studia na kierunku pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna nieustannie przypominają mi, jak ważne jest łączenie teorii z praktyką. Dzięki naszej Pani doktor, która nie tylko przekazuje nam wiedzę, ale także inspiruje do działania, mieliśmy okazję odwiedzić Kortosferę – Centrum Popularyzacji Nauki i Innowacji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.


Kortosfera to interaktywna przestrzeń edukacyjna, która zachwyca zarówno dzieci, jak i dorosłych. Na pięciu kondygnacjach budynku znajduje się 140 eksponatów podzielonych na tematyczne strefy, takie jak „Podziemne Królestwo”, „Sieję, więc jestem”, „Człowiek – istota jedząca”, „Jak wyżywić przyszłość” oraz „Młodzi odkrywcy kosmosu”. Każda z nich oferuje unikalne doświadczenia, które angażują zmysły i pobudzają ciekawość.


Szczególnie zapadło mi w pamięć Laboratorium Wysokich Energii, gdzie mogliśmy obserwować działanie Cewki Tesli i generatora Van de Graaffa. Te doświadczenia nie tylko bawią, ale przede wszystkim uczą poprzez bezpośrednie zaangażowanie.


Jako przyszła nauczycielka, dostrzegam ogromny potencjał takich miejsc w edukacji dzieci. Kortosfera pokazuje, że nauka nie musi być nudna ani trudna – może być fascynującą przygodą. Zajęcia w takim centrum mogą stanowić doskonałe uzupełnienie tradycyjnych metod nauczania, rozwijając u dzieci umiejętność obserwacji, analizy i wyciągania wniosków.


Nasza wizyta w Kortosferze była nie tylko inspirującym doświadczeniem, ale także przypomnieniem, jak ważne jest tworzenie przestrzeni, w których dzieci mogą uczyć się poprzez działanie. Dzięki naszej Pani doktor, która nieustannie zachęca nas do poszukiwania nowych metod pracy z dziećmi, zrozumiałam, że edukacja to nie tylko przekazywanie wiedzy, ale przede wszystkim budowanie relacji i wspólne odkrywanie świata.



Propozycje aktywności po wizycie w Kortosferze:



  1. Kącik Małego Naukowca
    Utworzenie w sali przedszkolnej stałego miejsca z prostymi eksperymentami (np. mieszanie kolorów, badanie magnesów, obserwacja roślin). Dzieci mogą same odkrywać zjawiska, które widziały w Kortosferze.
  2. Kosmiczne opowieści
    Po odwiedzeniu strefy „Młodzi odkrywcy kosmosu”, dzieci mogą stworzyć własne historie o podróży w kosmos, rysując planety, wymyślając nowe gwiazdy czy budując rakiety z klocków.
  3. Zabawa sensoryczna „Co kryje ziemia?”
    Inspirowana strefą „Podziemne Królestwo” zabawa z piaskiem kinetycznym, gliną, kamieniami, figurkami owadów – dzieci mogą „odkopywać” różne znaleziska i nazywać je.
  4. Kuchnia eksperymentów
    Nawiązując do strefy o jedzeniu, dzieci mogą uczestniczyć w prostych, bezpiecznych „eksperymentach kuchennych” – np. obserwować, co się dzieje, gdy dodamy cytrynę do sody, albo jak zmienia się kolor wody po dodaniu soku z czerwonej kapusty.
  5. Tworzenie lapbooka „Co widziałem w Kortosferze”
    Każde dziecko może stworzyć własny lapbook z rysunkami i krótkimi opisami swoich ulubionych eksponatów lub doświadczeń z Kortosfery. To świetny sposób na utrwalenie wiedzy.
  6. Mini-wystawa w przedszkolu lub klasie
    Dzieci mogą wspólnie przygotować wystawę, pokazującą, czego się dowiedziały – mogą być to rysunki, zdjęcia, modele, plakaty. Rodzice mogą zostać zaproszeni jako goście.



Kortosfera udowadnia, że nauka może być dostępna, bliska i inspirująca. To miejsce, które pokazuje, jak ważne jest uczenie przez działanie – warto więc, jako przyszli nauczyciele, wykorzystywać takie przestrzenie w pracy z dziećmi i budować mosty między wiedzą a doświadczeniem.

Do następnego!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Życie nad jeziorem – codzienność blisko natury

  Mieszkam nad jeziorem. To nie tylko przywilej, ale i ogromne źródło codziennej inspiracji – jako przyszła nauczycielka, ale przede wszystkim jako człowiek, który kocha przyrodę i jej rytm. Każdy spacer nad wodą to jak lekcja, której nie da się przeczytać w książce – trzeba ją po prostu przeżyć. Zdarza się, że wychodzę tylko na chwilę, by zaczerpnąć powietrza, a wracam po godzinie – zauroczona zachodem słońca, szumem trzcin, śpiewem ptaków lub śladami zwierząt przy brzegu. Czasem widzę kaczki z młodymi, innym razem czaplę stojącą nieruchomo wśród sitowia. Sarny, lisy, wiewiórki, a nawet zające też nie są rzadkością. To niesamowite, jak wiele dzieje się tuż obok – wystarczy się zatrzymać i patrzeć uważnie. 🐦 Spotkania z dziką przyrodą Zwierzęta nad jeziorem nauczyły mnie cierpliwości. One nie pędzą, nie robią hałasu, są czujne i uważne. Obserwując je, sama uczę się spokoju i skupienia. Uwielbiam te chwile, kiedy mogę usiąść na brzegu i po prostu patrzeć – jak nurkują perkozy...

Z wizytą we wrocławskim zoo – o edukacji, która żyje i oddycha

  Ostatnio miałam okazję odwiedzić jedno z najbardziej znanych miejsc na mapie edukacyjnej Polski – ZOO we Wrocławiu. To miejsce przyciąga tysiące turystów rocznie, ale moim zdaniem – jeszcze bardziej niż atrakcją turystyczną – jest doskonałym środowiskiem do wspierania rozwoju dzieci. Jako studentka pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej spojrzałam na to miejsce nie tylko oczami miłośniczki przyrody, ale też przyszłej nauczycielki. Już od pierwszych chwil zachwyciło mnie, jak starannie zaprojektowana jest przestrzeń wrocławskiego ogrodu zoologicznego – nie tylko z myślą o zwierzętach, ale też o odwiedzających. Nowoczesne wybiegi, bogactwo gatunków, edukacyjne tablice, multimedialne wystawy i oczywiście Afrykarium – to wszystko tworzy niezwykłą przestrzeń do nauki poprzez doświadczenie. Dlaczego ZOO to świetne miejsce dla edukacji małego dziecka? W codziennej pracy pedagogicznej ogromną wagę przywiązuje się do nauczania polisensorycznego, czyli takiego, które angażuje wiel...

“Żeby wychować dziecko, potrzeba całej wioski.”

  To przysłowie, które usłyszałam na wtorkowym wykładzie, skłoniło mnie do głębszej refleksji. Choć odnosi się przede wszystkim do wychowania, można je również odnieść do edukacji. Wiedza nie jest przekazywana wyłącznie przez nauczycieli – uczymy się od siebie nawzajem w różnych sytuacjach życiowych. Nauka to proces, który zachodzi w całej społeczności, nie tylko w szkolnej ławce. Dzieci zdobywają wiedzę nie tylko w szkole, ale także w domu, wśród rówieśników, rodziny czy przypadkowo napotkanych osób. Każde doświadczenie, rozmowa czy obserwacja mogą stać się okazją do nauki. Dlatego tak ważne jest, by otaczać się ludźmi, którzy inspirują i rozwijają, a także tworzyć środowiska sprzyjające zdobywaniu nowych umiejętności. Coraz częściej mówi się o społecznościach uczących się, czyli grupach, w których ludzie dzielą się wiedzą i wspierają nawzajem w rozwoju. Zastanawiałam się, dlaczego nauka w grupie jest bardziej efektywna niż samodzielne zdobywanie wiedzy. Czemu łatwiej zapamięt...